Strona główna | Wprowadzenie | Zagadnienia | Posłowie | Zasoby | Napisz do nas

 

 

 

 

 

 

Poniższy artykuł Brata Russella pod tytułem „Przyszłe dziedzictwo Nowego Stworzenia” wpisuje się niejako w sferę naszych dociekań. Dostarcza naszym zainteresowaniom wartościowych sugestii i informacji. W ostatnich siedmiu latach dowodziliśmy wielokrotnie spełniając zadanie postawione Wielkiemu Gronu (Obj.19:7) o wydaniu poświadczającego świadectwa, że Małżonka Chrystusa – Kościół jest już skompletowana i uwielbiona w chwale. Brat Russell w tym artykule zwraca naszą uwagę na okres między wiekami w którym aktywnych wierzących określił mianem „działaczy” unikając określeń o międzywiekowych klasach. Określił też status Proroków w Tysiącleciu a na końcu rzucił światło na wieki chwały po Tysiącleciu.

Przyszłe wieki nastaną już za tysiąc lat więc nie jest to czas na tyle odległy aby już dziś o nim nie myśleć. Nasza praca pod tytułem „Amen, Amen” nie oznacza zaprzestania rozmyślań o dalszym rozwoju Boskiego Planu Zbawienia. Ona wieńczy dzieło Wieku Ewangelii ale należy pamiętać, że tam gdzie jest czegoś koniec, tam też nastaje początek nowego – wieku Tysiąclecia. A gdy z kolei zakończy się wiek Tysiąclecia nastaną wieki chwały zwane wiecznością.

 

PRZYSZŁE  DZIEDZICTWO  NOWEGO  STWORZENIA

 

"A jeśliż dziećmi tedy i dziedzicami, dziedzicami w prawdzie Bożymi a współdziedzicami Chrystusowymi, jeśli tylko z nim cierpimy, abyśmy też z nim byli uwielbieni".               Rzym.8:17.

Obietnicą Bożą jest, iż królestwo Jego będzie ustanowione pomiędzy ludźmi - "pod całym niebem". Pismo Święte oświadcza, iż tak nasz Pan jak i Nowe Jeruzalem, czyli królestwo Mesjasza zstąpią z nieba na ziemię i przeto nazywa Pana Jezusa Emanuelem (Bóg z nami). W tym znaczeniu Bóg będzie mieszkał z ludźmi i będzie się przechadzał z nimi, podczas tego tysiącletniego królestwa. My, jako Chrześcijanie doświadczamy tego już teraz. Bóg jest z ludźmi, także Chrystus i kościół są z ludźmi swoim postępowaniem przeciwdziałają rzeczom ciemności obecnego czasu, zawstydzając je.

Lecz wobec powyższych myśli nie należy przypuszczać, że to przyszłe królestwo będzie ziemskim. Przeciwnie, Pismo Święte wyraźnie zaznacza, że członkowie kościoła muszą się wpierw stać istotami duchowymi, zanim to królestwo będą mogli odziedziczyć. "Wszyscy przemienieni będziemy, bardzo prędko w okamgnieniu" (1Kor. 15:51), przedtem pomarli dostąpią natychmiastowego zmartwychwstania i tak wszyscy "zawsze z Panem będziemy" (1Tes.4:17) - nie zawsze z Panem na ziemi, tylko zawsze w duchowym stanie. Aniołowie są zawsze w niebieskim stanie, bez względu czy znajdują się oni w niebie u Boga czy też na ziemi. Podobnież i my (kościół) będziemy zawsze w stanie niebieskim - w duchowym stanie.

Nie ma nic takiego w Piśmie Świętym co by dowodziło, że nad kościołem będzie pewne ograniczenie, że będzie on musiał pozostawać w tym lub innym miejscu. Właściwą myślą zdaje się być, że gdy już wszyscy członkowie zostaną przemienieni, kościół na pewien krótki czas oddali się od ziemi i stanie przed oblicznością Ojca. W Psalmie 45-tym czytamy, że małżonka będzie przywiedziona na pałac Wielkiego Króla, ubrana w szaty bramowane złotem - "w odzieniu haftowanym". Członkowie ciała Chrystusowego będą wszyscy na poziomie duchowym, bez względu czy znajdować się będą daleko od ziemi czy na ziemi. Ten stan duchowy miał Pan Jezus na myśli, gdy mówił "Idę, abym wam zgotował miejsce" - w Boskiej rodzinie. To szczególniejsze miejsce nie było nigdy przez innych zajmowane.

Różne stopnie duchowych istot, jakie Bóg stworzył zajmują każde swą własną sferę. Lecz Kościoła Chrystusowego pomiędzy nimi nie ma. Kościół Chrystusowy został zaproszony do zajęcia miejsca obok Pana, następnego po Ojcu, wyższego od tych, jakie zajmują wszystkie inne duchowe istoty. W czasie pierwszej obecności Pana Jezusa na ziemi, miejsce to nie było jeszcze dla kościoła przygotowane, chociaż Pan je miał w Swoim planie. Pan Jezus wstąpił na wysokość, aby miejsce to przygotować. On uczynił to przez przypisanie Swoich zasług klasie kościoła i pozwolenie im, aby się stali uczestnikami z Nim w Jego cierpieniach w obecnym czasie, by w przyszłym mogli się także stać uczestnikami z Nim w Boskiej naturze. Tym sposobem On przygotował drogę, aby ci, co po tej drodze postępują mogli dojść do najwyższego duchowego poziomu - do Boskiej natury.

Nie jesteśmy dostatecznie poinformowani odnośnie duchowych warunków, abyśmy mogli rozumieć, w jaki sposób będzie możliwym dla naszego Pana i dla Kościoła być w obecności Ojca, a jednocześnie mieć rządzącą władzę nad ziemią. Być może, że w duchowych sferach jest to możliwym. Z drugiej zaś strony nie byłoby to może mądrym urządzeniem. Być może, że będzie dla nich koniecznym oddalić się od bliskiej obecności z Ojcem i zbliżyć się do ziemi; coś w podobieństwie jak Szatan i jego aniołowie, którzy są w "tartarus" - strąceni, odseparowani z powodu grzechu. Szatan ma być związany na tysiąc lat; a miejsce, które on teraz zajmuje ma być opróżnione. Kościół cały ma być "zachwycony na powietrze", aby zawsze być z Panem - nie koniecznie w tartarus, lecz "zawsze z Panem", aby tam gdzie On będzie, byli także i oni aby zgodnie z wolą Bożą byli wykonawcami Jego zamiarów.

Myślą naszą więc jest, że Chrystus będzie się znajdował bardzo blisko ziemi, tak jak duchowa stolica królestwa szatańskiego się znajdowała; oraz że Chrystus i Jego Kościół będą dla ludzi niewidzialnymi podczas tysiąclecia, tak jak obecnie Szatan i jego aniołowie są niewidzialnymi dla ludzi. Lecz jak Szatan i jego aniołowie sprawowali złą robotę, tak Chrystus i Jego Kościół wykonywać będą potężną pracę, dobre dzieło, dzieło na duchowym poziomie, a stowarzyszone z nimi będą różne czynniki, jednym z których niewątpliwie będzie "Wielkie Grono". Członkami Chrystusowymi są ci, o których jest mowa jako o "królach i kapłanach Bożych", którzy mają panować na ziemi.

 

Ziemska faza - składać się będzie z inteligentnych i wiernych ludzi

 

Szatan ma swoich działaczy, którzy są pod jego kontrolą z powodu nieświadomości lub przesądów, innych zaś usidlił wpływem mesmerycznym* lub inną złą mocą, które wszystkie będą w on czas usunięte. Działacze Chrystusowi będą sprawę Jego przedstawiali ze znajomością, dobrowolnie i z ochotą. W czasie tym, Ojcowie święci będą postanowieni "książętami po wszystkiej ziemi". Cała ludzkość będzie stopniowo przychodziła do społeczności z tym królestwem, a w miarę tego stawać się będzie częścią tegoż królestwa. Jak każdy dobry człowiek pomaga rządowi, tak cała ludzkość dostąpi błogosławieństw w proporcji na ile będzie uznawać i podtrzymywać Boskie rozporządzenia.

Tym sposobem królestwo to podczas Tysiąclecia, będzie się rozszerzać nie tylko od jednej osoby do drugiej, ale stopniowo przywodzić będzie wszystkich do zupełnej doskonałości. Czytamy, że "rozmnożeniu tego państwa i pokoju końca nie będzie" (Izaj.9:7). W rozszerzaniu swej władzy nic go nie powstrzyma, bo królestwo to pokona wszystkie inne władze. Gdy wszystko zło zostanie zniszczone, wtenczas wszelkie stworzenie na niebie na ziemi i pod ziemią chwalić i wielbić będzie Boga. Wszelkie kolano się ugnie i wszelki język będzie wyznawał, a królestwo Jego będzie bez żadnych oponentów, "od rzeki aż do kończyn ziemi" - gdy dokona swego zadania.

Wtenczas królestwo to się skończy, w tym znaczeniu, że Chrystus odda władzę nad tym królestwem Ojcu (1Kor.15:24-28). To jednak nie znaczy, iż prawo Boże będzie gwałcone, jak było pod panowaniem grzechu i śmierci. Królestwo Chrystusa na to będzie ustanowione, aby ludzkość podnieść z upadłego stanu i przyprowadzić ją do harmonii z Boskim prawem. Przez cały okres Tysiąclecia królestwo to będzie pośrednikiem pomiędzy ludzkością a władzą Bożą, ponieważ ludzkość w słabym swym stanie nie będzie mogła zastosować się od razu do wymagań Boskiego prawa. Lecz gdy królestwo to doprowadzi ludzkość do doskonałości, to Chrystus, zgodnie z wolą Bożą, odda to królestwo Ojcu a tym sposobem stanie się ono częścią wielkiego Państwa Jehowy. Ścisła sprawiedliwość będzie wtedy stosowana. Na miłosierdzie miejsca tam nie będzie i o Ojcu Niebieskim nie jest powiedziane, że będzie wtenczas miłosiernym królem nad Swoim stworzeniem. Wszyscy będą wtenczas doskonałymi a jako tacy nie będą potrzebowali miłosierdzia, bo z radością stosować się będą do wymagań Boskiego prawa, za co Bóg hojnie błogosławić im będzie.

 

Chrystus współwładcą wszechświata

 

Po dokonaniu tego dzieła Pan nasz nie pozostanie bezczynnym; lecz według Pisma Świętego, będzie On w dalszym ciągu prawą ręką Majestatu na wysokościach, czyli następnym po Ojcu. Chrystus opuści stanowisko nadzorcy spraw ziemi, a obejmie ponownie stanowisko Współadministratora nad sprawami całego wszechświata, przy boku Swego Ojca. Nie należy jednak przypuszczać, iż Ojciec Niebieski i Pan Jezus będą ustawicznie zajęci przesłuchiwaniem i decydowaniem różnych spraw, tudzież wymierzaniem sprawiedliwości, bo wówczas będzie w całym wszechświecie taka równowaga, że takiej procedury nie będzie potrzeba. Cały wszechświat będzie jakoby bez naczelnej głowy; a jednak Głowa nad nim będzie. Następnym po Ojcu w autorytecie będzie Syn, a następną po Synu będzie Jego Małżonka. Dzieło, jakie będzie później wykonywane nie jest nam objawione z wyjątkiem sposobu nie wyraźnie przedstawionego.

Przy pomocy silnych teleskopów dowiadujemy się, iż liczne słońca rozsiane na firmamencie niebieskim mają każde swój system planetarny. Jeżeli Bóg uczynił naszą ziemię planetą zamieszkałą, to jest rzeczą zupełnie logiczną przypuszczać, że i wszystkie inne planety we wszechświecie będą zamieszkałe i że Chrystus będzie wraz z Ojcem wykonawcą tego cudownego dzieła. Potęga Niebieskiego Ojca jest nieograniczoną, na ile my to możemy wyrozumieć. Gdy pomyślimy o tych milionach słońc i systemów planetarnych, których ludzki umysł ogarnąć nie zdoła - i gdy przy tym zrozumiewamy, że Bóg dał Chrystusowi stanowisko z władzą nieograniczoną, a Małżonkę Jego wywyższy na równi z jej Panem, to logicznym jest wnosić, że dzieło Chrystusa i kościoła będzie nieograniczone i że pewna chwalebna praca dla stworzeń jeszcze teraz nieistniejących, będzie pracą całej wieczności. Po prostu podziw i zdumienie nas ogarnia, gdy o tym rozważamy! Podziwiamy tę wielką dobroć Bożą, jaką okazał nam - tym kilku wiernym, którzy swoje powołanie i wybranie mocnym uczynią - gdy nas podniósł z naszego niskiego stanu, do przyszłej chwały tak wielkiej i niepojętej!”

W.T. 1912 - 61.

Straż 1928 str. 99,100.

 

*Mesmeryzm – system leczniczy oparty na rzekomo istniejącym w świecie fluidzie uniwersalnym, który w postaci magnetyzmu zwierzęcego emanuje z człowieka, reguluje układ nerwowy i leczy różne choroby. (słownik Kopalińskiego).

 

 

 

 

KWITNĄCY  RÓG

 

 

„…Sprawię, że zakwitnie róg Dawidowy

tam zgotuje pochodnię Pomazańcowi memu”.    Psalm 132:17.

 

„Róg” jest symbolem władzy, siły, zwycięstwa i zbawienia (Łuk.1:69). Czy tak rozumiany róg może kwitnąć? Zdecydowanie tak. Często, dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, które rozwija się z rozmachem, określa się jako „kwitnąca firma”. „Kwiatem narodu” zwie się intelektualistów, ludzi nauki – inną sprawą jest czy słusznie .

 

„Kwitnąć” znaczy: być w dobrej formie pod względem umysłowym, fizycznym i moralnym;

znaczy: być w pełni sprawnym, wszechstronnie uzdolnionym i gotowym do ciągłego rozwoju;

znaczy: być uosobieniem piękna wewnętrznego i zewnętrznego;

 

O takim właśnie „rozkwicie rogu” mówi nasz tytułowy werset. Świat w całej swojej historii nigdy nie doświadczył działania nad sobą takiej władzy. Jest to władza 144 Książąt, sprawiona przez Boga, a nie ustanowiona jakąś procedurą w wyborach powszechnych.

W historycznych okresach państw uniwersalnych, światu dane były rządy mocne, ale też i okrutne. Prorok Daniel miał senne wizje takich rządów (Dan.7:1-8). Wszystkie były zwierzęce, nawet ten „mały róg”, który wśród nich wyrósł:

 

„O dziewięciu rogach na jego głowie i o innym rogu, który wyszedł i przed którym trzy z nich upadły, o rogu, który miał oczy i usta, które mówiły zuchwałe (słowa) i który wyglądał na większy niż inne. A gdy patrzyłem  wtedy ów róg prowadził wojnę ze świętymi  i  przemógł ich. Aż przyszedł Sędziwy i  odbył się sąd i prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego i nadszedł czas, że Święci otrzymali Królestwo”.                                                                                                          Dan.7:20-22 NB.

 

W proroczej wizji „małym rogiem” jest papiestwo. Początkowo udawało dżentelmena (D-429), ale z czasem, w średniowieczu, przez działanie inkwizycji, pokazało swój zwierzęcy charakter. Jako system papiestwo otrzymało już prawomocny wyrok: zniszczenie. Od uprawomocnienia się wyroku do jego wykonania, upływa zwykle jakiś czas.

A więc od Adama aż dotąd nie było rządu, który „kwitłby” pod względem mądrości, mocy, sprawiedliwości i miłości. Rządy 144 Proroków Bożych będą pierwszym „kwitnącym rogiem” – złotym rogiem obfitości „przyszłego dobra” (Żyd. 10:1).

 

„W owym dniu sprawię , że wyrośnie róg Domu Izraela. Tobie zaś pozwolę otworzyć usta pośród nich i poznają, że ja jestem Jahwe.”                                                                                          Ezech.29:21.

 

Róg wyrasta powoli, a gdy wyrzyna się na powierzchnię powoduje swędzenie skóry, podobnie jak wyrzynanie się ząbków u dzieci. Wówczas zwierzęta lubią ocierać się głowami o ściany zagrody lub o rosnące drzewa. Podobne zachowania są i naszym udziałem. Chcemy niejako przyspieszyć ukazanie się Proroków, bowiem po tym fakcie nasze usta byłyby otwarte, a tym samym otworzyłyby się też i uszy słuchaczy.

Nasze doświadczenia podobne są do przeżyć pobożnej Anny. Dokuczano jej ponieważ była niepłodna:

 

„Jej przeciwniczka wyrządzała jej liczne przykrości i upokarzała ją dlatego, że Pan uczynił ją bezpłodną”. „To działo się corocznie …”                                                                                       1Sam.1:67 NB.

Kiedy Pan wysłuchał jej modlitwy i urodził się Samuel, Anna wyraziła wdzięczną:

„Weseli się serce moje w Panu, wywyższony jest róg mój w Panu,

Szeroko rozwarte są usta moje nad wrogami mymi,

Gdyż raduję się ze zbawienia twego ”                          1Sam.2:1.

Ustami otwartymi szeroko jest nie tylko ustny przekaz, ale głównie słowo pisane, dla którego szeroko otwarty jest Internet.

Nasz tytułowy werset mówi też: „… Zgotuję lampę dla mego Pomazańca ...”       wg BT.

„Lampa” – to siedmioramienny świecznik wyobrażający Kościół Chrystusowy. Jak już to wspominaliśmy, że Prorocy w liczbie 144 będą oświecani z góry przez 144000 członków uwielbionego Kościoła. To daje wsparcie 1000 członków Kościoła na jednego Proroka. Jak ogromną jest tak rozumiana „lampa” !

„Z Syonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jeruzalemu ”                Izaj.2:3 NB.

Wychodzące z Jeruzalemu słowa zarządzeń i instrukcji będą absolutnie bezbłędne, nie podlegające dyskusji. Świadomość funkcjonowania takiej lampy ułatwi posłuszeństwo i zapewni pełną lojalność dla nowej władzy – „kwitnącego rogu” i „ świecącej lampy”, czyli dla 144 Proroków.

 

„Królowie ziemscy i wszystkie narody ,

Książęta i wszyscy sędziowie ziemi!

Młodzieńcy, a także dziewice, starcy razem z dziećmi,

Niech chwalą Imię Pana.

Bo samo Jego Imię jest wzniosłe,

Chwała Jego jest nad  ziemią i niebem!

Pomnożył moc ludu Swego

Chwała wszystkim wiernym Jego

- Synom Izraela, ludu Mu bliskiego. Alleluja ”.

Psalm 148:11-14 NB

 

 

 

 

„STAŁO  SIĘ”

 

„Jakożby się wypełniły pisma, które mówią, iż się tak musi stać?”         Mat.26:54

 

Dotychczas mówiliśmy: „Przybliżyło się Królestwo Boże” albo „Amen – niech się tak stanie”. Obecnie mówimy o tym samym ale ze wskazaniem na czas, a z tego wynika, że na naszych oczach oczekiwania stają się faktami.

„A wszystkiemu się koniec przybliża” 1Piotr.4:7.

Ów koniec wszystkiego, oznacza też nowy początek wszystkiego.

„Gdy ujrzymy Abrahama, Izaaka i Jakuba i wszystkie Proroki w Królestwie Bożym”. powiemy „stało się’.

Z grona 144 Proroków, trzy postacie patriarchów: Abraham, Izaak i Jakub, zostają wyodrębnione aby też przez znaczenie swoich imion zilustrować nam sytuację jaka towarzyszy oczekiwaniom na obwieszczenie się wszystkich Proroków. Abraham i Sara uśmiechali się gdy Bóg obiecał im narodziny syna, późniejszego dziedzica (1Moj.17:17; 18:12-15).

„Gdy mu się urodził jego syn Izaak Sara zaś mówiła: Bóg dał mi powód do uśmiechu”.

1Moj.21:5 BP.

Uśmiech Abrahama i Sary nie był oznaką niedowierzania ale raczej zdumienia, zaskoczenia i radości. Nie wiemy jaka była później reakcja sług i służebnic, jeśli były uśmiechy, to mogły mieć inną wymowę.

Imię Jakub znaczy – zajmujący czyjeś miejsce, trzymający za piętę, a także Bóg osłania.

Jako syn Izaaka, a wnuk Abrahama – symbolizuje trzecie pokolenie ludu w Prawdzie aż do zmiany imienia na Izrael – Książę u Boga. W tym międzyczasie (2001 – 2008), trzymamy się tematu Proroków, która to Prawda jest znakiem obecnego czasu – wśród Badaczy Pisma Świętego. Wszystkie działania, tematy rozmów i wydawnictw skupiały się na tej Prawdzie. Gdy to nastąpi i Abraham powie osobiście: „Otom Ja”, „Oto Jestem” (Izaj.52:6 NB) – wówczas powiemy – „Stało się” – z uśmiechem Sary na ustach i z pieśnią chwały w ustach.

Fakt ten oznaczać będzie koniec działania starych systemów – religijnych i politycznych, a początek działania Nowych Niebios i Nowej Ziemi. Wszystko co stare podlegać będzie procesowi kasacji – procesowi rozbiórki wycofywania z użytku. Kapitulacja przegranych będzie bezwarunkowa. Nie można się łudzić, że da się wynegocjować pozostawienie choćby części starych przywilejów, tytułów, tradycji. „Oto wszystko Nowe czynię” (Obj.21:5).

„I zgromadziły ich na miejsce zwane po hebrajsku Har-Magedon. Siódmy wylał swą czaszę w powietrze, a ze Świątyni od Tronu dobył się głos donośny, mówiący: Stało się”.    Obj.16:16-17 BP.

Tak opisał Apostoł Jan początek Armagedonu. Dwa słowa są na ogół źle interpretowane. Pierwsze to Apokalipsa – nie wiadomo dlaczego uważane jest jako synonim klęsk i katastrof. Podczas gdy oznacza ono odkrycie, objawienie się Chrystusa. Drugim jest słowo Armagedon – rozumiane jako synonim zagłady świata w sensie dosłownym. Podczas gdy ono również jest symbolem globalnych przemian.

„Rodzaj ludzki – umysły i “serca” ludzi – to pole bitwy, na którym zmagają się dwa duchy: święty duch światła, miłości, sprawiedliwości, prawdy, poświęcenia, duch Jahwe i Jego Syna, Odkupiciela człowieka oraz zły duch Szatana, grzechu, ciemności, nieprawdy, nienawiści, zazdrości, złości itd.”                                                                                                                                                      E-189.

Jest to bitwa o rząd nad duszami jak w każdej bitwie, będą wygrani i przegrani. Walka pomiędzy dobrymi i złymi wpływami zaczęła się już w Pięćdziesiątnicę 33 roku ne.

„Natychmiast rozpoczęła się ta bitwa: prawdziwe światło, duch święty, od dnia Pięćdziesiątnicy jest reprezentowane nie przez nominalne kościoły, lecz przez prawdziwych członków Ciała Chrystusa, posiadających świętego ducha ich Głowy”.                                    E-189/190.

Bitwa ta nie była jeszcze „Armagedonem” ponieważ duch złości, nienawiści i błędu triumfował nad Duchem Świętym i nad Świętymi. Owa przegrana Ducha Świętości była jedynie pozorną, a nie prawdziwą. Duch Święty triumfalnie osiągnął zamierzone cele: dokonał wyboru Maluczkiego Stadka, oraz odniósł także triumf jeżeli chodzi o wydanie świadectwa Prawdzie. Walka o umysły i serca już się rozpoczyna i oznacza to radykalną likwidację błędnych wierzeń, koniec liturgii i wypaczonego chrześcijaństwa. Dla pogan oznacza – koniec dla czarów ich szamanów – koniec pogaństwa.

Bitwa Armagedonu obejmie stopniowo cały świat – żyjącą ludzkość – sześć i pół miliarda ludzi, z czasem obejmie też wzbudzonych z grobu – aż do Adama włącznie. Bitwa Armagedonu rozpocznie się od Żydów, świadczy o tym jej hebrajska nazwa „Har-Magedon”.

Początek Armagedonu jest mega-wydarzeniem chociaż walka rozpoczyna się na polu umysłu i serca. Otóż umysły żyjących ludzi są uderzane „bombą” informacyjną o wzbudzonych 144 Prorokach Bożych, którzy w większości są Żydami. Dla wielu fakt ich obwieszczenia się jest informacją druzgoczącą. „Walczący z Panem będą zdruzgotani” (1Sam.2:10 NB). Będzie to zdruzgotanie psychiczne – obejmie intelekt, uczucia i wolę. Oczywiście, że z tego stanu można będzie i należy wyjść poprzez odpowiednią terapię odwykową i zajęciową. Żydzi jako pierwsi zmierzą się ze swoimi problemami – jak uznanie Jezusa jako Mesjasza i uznanie 144 Proroków jako Jego – Chrystusa widzialną reprezentację.

Żydzi tak w Izraelu jak i w diasporze przeżyją szok. Niech za przykład posłuży nam poeta żydowskiego pochodzenia Julian Tuwim; swoje wewnętrzne rozterki wyraził przez poezję:

 

 

„Jeszcze się kiedyś rozsmucę

Jeszcze do Ciebie powrócę

Chrystusie.

Jeszcze tak strasznie zapłaczę

Jeszcze przez łzy Ciebie zobaczę

Chrystusie.

I taką wielką żałobą

Będę się żalił przez Tobą

Chrystusie.

Że duch mój przed Tobą uklęknie

I wtedy serce mi pęknie

Chrystusie”.

 

Julian Tuwim umarł na atak serca, na chorobę zwaną „Anewryzm” – miejscowe rozszerzenie tętnicy spowodowane zwyrodnieniem jej ścian.

Powyższy przykład nie świadczy, że każdy Żyd aż tak mocno przeżywać będzie swoją terapię szokową. Słowo Boże wskazuje lekarstwo na taką okoliczność.

 

 

Liście jako lekarstwo

 

„A liście drzewa (służą) do leczenia (grec. qerapeia czytaj terapeia) narodów”.   Obj.22:2 BP.

 

„Przejścia z jednej dyspensacji w drugą zawsze były znaczące i znamienne, a ta zmiana będzie najbardziej doniosła ze wszystkich”.                                                                                                      D-642.

W biblijnej symbolice drzewa reprezentują ludzi, na przykład: „Nazwą ich terebintami sprawiedliwości” (Izaj.61:3 BT).

Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata, wyróżnieni przez Jad Waszem również mają w Izraelu swoje drzewa z nazwiskiem odznaczonych, wypisanym na tabliczce. A więc drzewa jako symbol ludzi jest czytelny. Tak rozumianych drzew będzie na przełomie wieków bardzo mało:

„A pozostałych drzew lasu będzie tak niewiele, że chłopiec będzie mógł je spisać”

Izaj.10:19 NB.

Usunięte zostaną „święte gaje”, których liście nikogo nie uleczyły, a owoców na nich nie ma żadnych.

„Oto powstydzicie się terebintów, przedmiotów swoich pożądań; rumienić się będziecie na myśl o ogrodach, któreście tak bardzo cenili. Staniecie się bowiem (sami) jako terebinty, których liście więdną, i jako ogród pozbawiony wody. Mąż podeszły stanie się jakby (zeschła) trawa, a jego dzieło jako iskra i spłoną oboje pospołu, a nie będzie nikogo, kto by ugasił”.     Izaj.1:29-31 BP.

Najpierw nastąpi wymiana drzew bezużytecznych na drzewa życia. W miejsce niby świętych gajów – wyniesionych na ołtarze procesem beatyfikacji, rzekomo świętych, którzy nikogo nie uzdrowili, Pan Bóg daje aleję drzew życia – 144 Proroków (Ezech.47:12).

„Zniszczeniu ulegnie cały zastęp niebios. Niby zwój księgi zwinięte zostaną niebiosa”.

Izaj.34:4 BP.

Nowa Aleja drzew żywota, zapewni ochłodę i skuteczną terapię dla leczenia się z chorych wierzeń i chorych praktyk. „I nikt z mieszkańców nie powie: choruję   (Izaj.33:24 BP).

Pod rządami Chrystusa i Proroków zniknie kalectwo i wszelkie choroby duchowe i cielesne. Liście jako lekarstwo, symbolizują zdrowe nauki, zarządzenia i instrukcje płynące z Jerozolimy, a dotyczące każdej dziedziny życia jednostek i społeczeństw. Wówczas życie

odzyska swój sens i radość, gdy uzdrowione zostaną stosunki międzyludzkie i międzynarodowe. Wówczas to ludzkość w globalnym sondażu, wyrazi swoją aprobatę dla Królestwa Bożego:

„Cały lud, podniósłszy swoje ręce odpowiedział: Amen, Amen! Następnie skłonili swoje głowy i oddali Panu pokłon z twarzami zwróconymi ku ziemi”.                                                   Neh.8:6 NB.

„Twarze zwrócone ku ziemi” wskazują na zadowolenie z błogosławieństw Restytucji. Oznaczać to będzie też koniec kłamstwa Szatana o rzekomym zasiedlaniu nieba nieśmiertelnymi duszami.

Słowa „stało się” są stwierdzeniem faktu, który jest już widzialny i który zainicjuje procesy Wielkiego Planu Zbawienia, mającego już u swego początku, wpisaną pewność, ich pomyślnego końca.

„Wiara jest czynnością, ćwiczeniem naszych umysłów odnośnie Boga i Jego obietnic”.

F-856.

„...Obecnie słuchanie głosu Syna Bożego jest czynnością stopniową, słowo po słowie, tak też będzie ze światem w Wieku Tysiąclecia. Posłuszni dojdą stopniowo do coraz jaśniejszego zrozumienia długości, szerokości, głębokości i wysokości Boskiej Sprawiedliwości i Miłości”.

F-881.

Temat „stanie się” nie ma na celu alarmować świata ani też poniżać kogokolwiek, ale wskazać na Boże Słowo, Jego posłannictwo i Jego Prawdę na czasie. Naszym zawołaniem jest „tak napisano”. Żyjąc na skrzyżowaniu wieków, wskazujemy na Biblijne drogowskazy. Jak to ujął poeta:

„Niewidzialne do wymiarów widzialnych

I tam gdzie i te wymiary okazały się niedostępne

Dla człowieka, Bóg stworzył:

Symbole, podobieństwa, przypowieści, i obrazy i uczynił je:

Służebnicami ludzkiej nieporadności

Usiłującej wyrazić niewyrażalne...”          R. Brandstaetter.

 

 

„Koła w kole”

 

„A wygląd kół i ich wykonanie były jak chryzolit i wszystkie cztery miały jednakowy kształt; tak wyglądały i tak były wykonane, jakby jedno koło było w drugim”.

„...W kołach był duch żywych istot”.                                                              Ezech. 1:16,20 NB.

„Doszło moich uszu, że koła nazywano Galgal”.                                                              Ezech.10:13 BP.

Galgal znaczy – tocząca się kula, czyli nasz ziemski glob

 – pokazując jak toczy się koło życia.

„W kołach był duch żywych istot” – pokazano w nich w sposób wysoce symboliczny doświadczenia wszystkich potomków Adama w różnych cyklach ich historii. Pierwsze i największe koło obejmuje historię siedmiu tysięcy lat – od śmierci Adama, do Adama zmartwychwstałego. W pośród tego koła jest nieco mniejsze koło – od Abrahama do zmartwychwstałego Abrahama 3960 lat. Następnym jeszcze mniejszym kołem jest też 2520 lat liczone od końca figuralnego Królestwa Bożego w 606 roku pne. do rzeczywistego Królestwa Bożego. Innym kołem jest również czas od Jom Kipur roku 29 ne. do Jom Kipur w 2008 roku jako początku czasu wylewania ducha na wszelkie ciało.

Każdy z potomków Adama ma swoje też „kółka” – od narodzin, do śmierci i od śmierci do zmartwychwstania.

„Zanim się zerwie srebrny sznur i rozbije się złota czara, zanim roztrzaska się dzban nad źródłem, a koło się złamie i wpadnie do studni”.                                                    Kazn. Sal (Koheleta) 12:6 BP.

Zbutwiałe koło nad studnią łatwo się łamie a to oznacza, że z chwilą śmierci, nie ma kontynuacji życia w innym wymiarze. Koło, które wpadło do studni przestało funkcjonować i trzeba poczekać aż takie samo koło zastanie zainstalowane – to oznacza aż nastąpi zmartwychwstanie. Wszyscy którzy są w kręgu rodziny Adama (na dziś szacuje się około sto miliardów ludzi) czekają w grobach na uruchomienie „koła” życia – czekają na zmartwychwstanie.

 

 

 

 

„Wielu z linii prostych chciało figurę utworzyć

A tu powzięta Sprawa, cyrklem może nas zadziwić

Daty i liczby zbawicielki, matematyko ścisła

Nauko prosta, nie żadna tajemnico

Nie ma nad ciebie piękniejszego poematu

Boże Wszechmocny jeszcze raz ześlij Słowo światu

Na czarnej tablicy – wypisz je na nowo

Na naszym sercu – dekalogu Słowo. Amen.

 

 

 

U  CIEBIE  PANIE  MOC  I  ŁASKA

 

 

„Raz ci rzekł Bóg, dwakroć to słyszałem, iż Moc jest Boża. A że Twoje jest miłosierdzie i że Ty oddasz każdemu według uczynków jego”.                                                                                          Ps.62:12-13.

 

Bóg rzekł raz „nie będziesz pożądał”, a Dawid usłyszał to dwa razy. Raz, gdy pożądał żony Uriasza, a drugi, kiedy musiał uciekać przed zbuntowanym synem Absalomem. Będąc na pustyni judzkiej napisał powyższe słowa, według których on, król Izraela doświadczył, że Moc i łaska jest od Boga. W następnym Psalmie napisał:

 

„Tak się wpatruję w Ciebie w Świątyni

Bym ujrzał Twoją Potęgę i Chwałę”.

Psalm.63:3 BT.

Ujrzeć Chwałę w Świątyni byłoby wielką dla niego łaską. Podobnie rzecz się ma z nami – oglądać w Świątyni Chwałę Bożą przez obwieszczenie się 144 Proroków Bożych byłoby dla nas tak rozumianą łaską i ukoronowaniem naszych dążeń, nadziei – najlepszym co mogłoby spotkać nas w życiu.

 

Skoro łaska Twoja lepsza jest nad życie,

Moje wargi będą Cię głosić”.

Ps.63:4 BT.

 

W minionym siedmioleciu (2001 – 2008) czyniliśmy tak poprzez wydawnictwa: „Pięćdziesiątnica”, „Chrystus, On Król Izraela”, „Amen” część I i „Amen Amen”, oraz inne mniejsze publikacje. Poczytujemy sobie to za wielką łaskę.

 

„Tak więc będę Cię wielbił, póki mi życia stanie,

W Imię Twoje wznoszę me ręce.

Jak tłuszczem i szpikiem nasyci się dusza moja,

Z radością na ustach wargi moje

Śpiewać będą Twoją Chwałę”.

Ps.63:5-6 BP.

 

„Oto dzień, który zgotował Jahwe

cieszmy się nim i radujmy”

Ps.118:24 BP.

 

„...Stopniowo Bóg odkrywa Swoją Prawdę oraz objawia niezmierzone bogactwa Swej łaski. W następstwie tego, ilość światła na czasie jest dziś o wiele większa niż kiedykolwiek indziej we wcześniejszych okresach historii Kościoła”.                                                                                  A-28.

 

Wschodzi już Słońce Sprawiedliwości.

„Ujrzymy jeszcze piękno nowe

I światła więcej niźli dziś”.                A-28.

 

Już od dziś!

 

I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,

Bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia

Przeminęły,

I morza już nie ma.

I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba

Od Boga,

Przystrojone jak Oblubienica

Zdobna w klejnoty dla Swego Męża.            Objawienie 21:1-6 BT

 

 

 

HYMN  POCHWALNY

 

 

Po wieczerzy paschalnej, był śpiewany „Hallel” to jest „zbiór Psalmów 115 – 118”. Również nasz Pan z jedenastoma uczniami, gdy było już po wieczerzy, zaśpiewali hymn.

„A gdy odśpiewali hymn, wyszli ku Górze Oliwnej” Mat.26:30 NB.

My uczynimy podobnie. W 2008 roku odśpiewamy hymn wdzięczności i wyjdziemy ku Górze Oliwnej aby obserwować jej prorocze „rozszczepienie” (Zach.14:4). Inne doświadczenia Pana miały charakter typowy i są niepowtarzalne.

Księga Psalmów kończy się apelem wzywającym do wysławiania Boga. Psalm 150 jest tak podniosły, że po nim, nikt – choćby był bardzo uzdolnionym – nie odważyłby się dopisać, nawet jednego Psalmu. Hebrajskie „Allelu-Jah” oznacza – chwalcie Jahwe. W Biblii słowo to nie jest nadużywane – występuje tylko 26 razy. Psalm 150 zawiera dwa „Alleluja” – na początku i na końcu. Natomiast słowo „chwalcie” występuje 10 razy, a instrumentów muzycznych, wylicza 7 rodzajów. Liczby te są dla nas bardzo wymowne.

Psalm 150 jest klejnotem sam w sobie – jest kompletnym zbiorem symboliki w przedmiocie „Alleluja” – jest strefą Chwały. Koniec Wieku Ewangelii oraz koniec biesiady duchowej, nazwanej „Wieczerzą Wesela Barankowego”, uzasadniają odśpiewanie stosownego hymnu. Aby oddać należną Cześć i Chwałę Bogu Najwyższemu „zaśpiewajmy” Psalm 150. „Zaśpiewajmy” go duchowym wyrozumieniem uwzględniając słowa mędrca Pańskiego:

„Słuchajcie, gdyż mówię o rzeczach podniosłych, a wargi moje otwieram o tym, co prawe...Bo mądrość jest cenniejsza nad perły i żaden klejnot jej nie dorówna”.        Przyp.Sal.8:6,11.

Jeśli chodzi o Słowo natchnione, to żaden „klejnot” światowej literatury nie może z nim się równać. Oto natchnione prorocze słowo:

„Za rzekami ziemi Kusz składać mi będą ofiary (moi czciciele, społeczność moich rozproszonych)”.                                                                                                                                                   Sof.3:10 BP.

„Ziemia Kusz” – to kraj zachodzącego słońca, bliźniaczy kraj Izraela – dzisiejsza Polska.

„Gdy do szczętu rozproszy siłę ręki ludu świętego, tedy się to wszystko wypełni”.   Dan.12:7.

 

Psalm 150

 

 

 

„Alleluja

1  – Chwalcie Boga w świątyni Jego,

2  – Chwalcie Go na ogromnym Jego nieboskłonie.

3  – Chwalcie Go dla potężnych dzieł Jego,

4  – Chwalcie Go za niezmierzoną wielkość Jego!

5  – Chwalcie Go na głośnych trąbach,

6  – Chwalcie Go na harfie i cytrze!

7  – Chwalcie Go bębnem i pląsaniem,

8  – Chwalcie Go na strunach i na flecie!

9  – Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych

     b    Chwalcie Go na cymbałach głośnych!

10 – Niech wszystko, co żyje, chwali Pana!

Alleluja!”

 

Mamy hymn o dziesięciu strofach, jako pieśń pochwalną, dziękczynną w uroczystym tonie, sławiącą podniosłe Boskie idee. Brak nam „kantora” na miarę Apostoła Pawła lub Pastora Russella, któryby „wyśpiewał” całość w sposób wdzięczny.

„Oto ty jesteś dla nich jako piewca miłości z pięknym głosem i pełną wdzięku grą na strunach lutni”.                                                                                                                                               Ezech.33:32 NB.

Wprawdzie mówi się, że „śpiewać każdy może jeden lepiej drugi gorzej”, ale prawdą też jest w odniesieniu do niektórych, że lepiej by było gdyby nie śpiewali.

„Lepiej jest słuchać upomnień mędrca niż słuchać pieśni głupców”.               Kazn.Sal.7:5 BT.

 

1. Chwalcie Boga w Świątyni Jego

 

Powyższe słowa świat przyjął w znaczeniu literalnym i dosłownym. Panuje powszechne mniemanie, że modlić się i chwalić Boga, można tylko w budowlach zwanych świątyniami. Im wyższy i większy obiekt, tym lepiej to czynić. Komuniści rozumowali podobnie, gdy walkę z religią rozpoczynali od burzenia tzw. świątyń. Efekt był odwrotny od zamierzonego. Już Apostoł Paweł prostował ówczesne mniemania o roli tzw. świątyń:

„Czy nie wiecie, że ciało wasze jest Świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym”.                                                                                                                 1 Kor. 6:19-20 NB.

Tak rozumianą Świątynię naszego umysłu można z czasem zamienić na przykład na magazyn, market, dom kinomana lub w urządzane dancingi. Żydzi za czasów Chrystusa, ze Świątyni uczynili dom handlowy. Dlatego Pan wypędził handlujących a do Samarytanki rzekł:

„Nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali”.           Jan.4:23 NB.

„Chwalić Boga w duchu i w Prawdzie”, oznacza:

-         Służyć Bogu i bliźnim, dobrowolnie z miłości a nie z przymusu.

-         Wierzyć w Prawdę Bożą będąc osobiście upewnionym w umyśle swoim, a nie sugerować się stanowiskiem większości – jak to ma miejsce obecnie.

Stąd pierwszy punkt apelu, nie jest adresowany do tłumów w literalnych świątyniach, ale do jednostek. Nie należy go odczytywać, że on odnosi się do innych, ale on jest do mnie adresowany – do mojej świątyni umysłu. Czy moja pasja, hobby, jest Bogu na chwałę?

„A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na Chwałę Bożą.

1Kor. 10:31

 

2. Chwalcie Go na ogromnym Jego nieboskłonie

 

Punkt następny jest jakby odskocznią od naszego indywiduum, do wielkiej zbiorowości ludzkiej, czyli ogółu wierzących. „Nieboskłon” dawniej nazywano też „rozpostarciem”. Chodzi tu o szeroko rozumiane chrześcijaństwo. „Ogromny nieboskłon” to chrześcijaństwo które liczy miliardy jednostek.

Nieboskłon – dziś nazywany horyzont, linia pozornego stykania się ziemi z niebem, zwany też widnokręgiem.

W duchowym znaczeniu, chwalić Pana na tak rozumianym „nieboskłonie” – na styku Wieku Ewangelii i Tysiąclecia – to zachęta do poszerzania horyzontu zainteresowań wiedzy i myśli, w przedmiocie religijnego Babilonu. Tego „przeogromnego nieboskłonu” – czyli nominalnego chrześcijaństwa, my nie obalimy. Należy chwalić Pana, że On tego dokona.

„Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc Bogu naszemu, Gdyż prawdziwe i sprawiedliwe są sądy jego; osądził bowiem wielką wszetecznicę, która skaziła ziemię wszeteczeństwem swoim, i pomścił na niej krew sług swoich”.                                                                                                                           Obj. 19:1-2 NB.

 

3. Chwalcie Go dla potężnych dzieł Jego

 

Z ludzkiego punktu widzenia, dzieła Boże dzielimy na już dokonane i na te, które mają się dokonać. Podczas gdy z punktu widzenia Bożego, sprawy mają się inaczej, Pan Bóg nie tylko przyjmuje intencje za czyn, ale i Jego Słowa stają się ciałem. Dlatego mówi:

„Gdy nazywa Pana, Bogiem Abrahama i Bogiem Izaaka, i Bogiem Jakuba. Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych. Dla niego bowiem wszyscy żyją”.                      Łuk. 20:37-38 NB.

„Z Boskiego punktu widzenia oni tylko śpią”.

„...Bóg mówi o rzeczach przyszłych jako o już spełnionych”.                       E-353.

„Ustanowiłem cię ojcem wielu narodów. Zawierzył on Bogu jako Temu, który ożywia umarłych i powołuje do bytu.                                                                                                                   Rzym. 4:17 BP.

Do wielkich dzieł Bożych zaliczamy przeto stworzenie Świata i Człowieka, dzieło Okupu Jezusa Chrystusa, a także zmartwychwstanie i wielkie przedsięwzięcie Restytucji Izraela i Świata:

„Oto zapłata Jego z Nim, a dzieło Jego przed Nim”.                       Izaj.40:16 BG.

 

4. Chwalcie Go za niezmierzoną wielkość Jego

 

„Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą Cię ogarnąć”.                   1Król.8:27.

Dwie sprawy Boże, są dla nas niepojęte:

-         Że Pan Bóg nie miał początku.

-         Że Wszechświaty również jako przestrzeń nie mają początku ani końca.

Trzecią rzeczą, której również nie możemy ogarnąć, naszym niedoskonałym umysłem, to Jego Słowo. Trzymamy je w ręku, mamy do dyspozycji różne jego przekłady, badamy je przez wiele lat i ciągle stwierdzamy, że dokładność jego poznania jest sprawą przyszłości.

„Na ziemię zsyła Swoje orędzie, pośpiesznie mknie Jego Słowo”.     Ps.147:15 BT.

Chwalmy naszego Boga, że jest Tak Wielki!

„O głębokości bogactwa i mądrości, i poznania Boga!

Jakże niezbadane są wyroki Jego i nie wyśledzone drogi Jego!

Bo któż poznał myśl Pana?

Albo któż był doradcą Jego?

Albo któż wpierw dał Mu coś,

Aby za to otrzymać odpłatę?

Albowiem z Niego i przez Niego i ku Niemu jest wszystko;

Jemu niech będzie Chwała na wieki. Amen”.

Rzym.11:33-36

 

5. Chwalcie Go na głośnych trąbach

 

Różne są sposoby komunikowania się, od szeptu poczynając aż po głośne trąby. Nie o wszystkim można trąbić głośno, jak to ujął mędrzec:

„Są prawdy, które mędrzec powie każdemu,

Są prawdy, które powie tylko mądremu,

Są też prawdy, które nie powie nikomu”.

 

Gdy mamy prawdę doniosłą lub radość pewną, przeznaczoną dla ludów i narodów, to wówczas uzasadnione jest trąbienie głośne.

„Będzie to dla was Dzień Fanfar”.        4Moj.29:1 BP.

Fanfary to trąby bez wentyli jako regulatorów głosu, wówczas trąbi się na całość mocy. Żeby trąbienie było nagłaśnianiem radosnej wieści, musi być inteligentnym współdziałaniem z Panem – w zupełnej zgodzie z Jego Wolą i Jego Planem. Wówczas będzie też chwaleniem Pana.

„I rzekł do nich anioł; Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu”.                                                                                                                         Łuk. 2:10 NB.

Natomiast wszelkie straszenie ludu nie jest chwaleniem Boga.

 

6. Chwalcie Go na harfie i cytrze

 

„Sławcie Pana na cytrze. Śpiewajcie Mu Psalm przy harfie o dziesięciu strunach”.

Ps.33:2 BT.

Cytra jest podobna do harfy z tą różnicą, że posiada mniej strun – sześć lub osiem – i używana była jako akompaniament do lżejszych pieśni. Harfa ma nie mniej niż dziesięć strun i służyła do poważnych pieśni religijnych. Harfa jest najstarszym instrumentem świata, była powszechnie używana już przed potopem:

„Jubal, który był ojcem wszystkich grających na harfie”.             1Moj.4:21.

Być może, że i podczas potopu rodzina Noego w arce, śpiewała przy akompaniamencie harfy.

Dziesięć strun harfy symbolizuje dziesięć podstawowych doktryn Słowa Bożego. Granie na jednej strunie, nie jest dobrym sposobem chwalenia Pana.

„Śpiewajcie Mu Psalm przy harfie o dziesięciu strunach”.

 

7. Chwalcie Go bębnem i pląsaniem

 

Bęben jest urządzeniem muzycznym z napiętą membraną, w którą gdy się miarowo uderza, uzyskuje się pożądany odgłos. Bębni się na okoliczność chwil radosnych jak wesela i wojenne zwycięstwa.

„Umilkł radosny dźwięk bębnów, ustała wrzawa wesołków”.          Izaj.24:8.

Symbol bębnienia przekłada się na rzeczywistość. Rolę miarowych odgłosów spełniają różne święta, od niedzieli poczynając przez święta doroczne na jubileuszach kończąc. Stanowią one kanwę wielkiej opery w której symfonia różnych instrumentów orkiestry, może odegrać każdy subtelny dźwięk utworu, bębny również mają swój czas.

Pląsanie – to objawiane uczucia radości poprzez ruchy ciała. Może to być taniec z mimiką twarzy, a na końcu owacyjne oklaski.

Bywają słowa jak taneczny krok

Będą – jak do złotego wieku droga

Słowa radosne są jak w tańcu skok

Skok człowieka, który poznał Boga.

„Wystąpcie tedy podskakując jak cielęta wypuszczone z obory”.       Mal.4:2 BP.

 

8. Chwalcie Go na strunach i na flecie

 

Jedną z form składania Bogu uwielbienia był śpiew. Żydzi podobnie jak wszystkie ludy wschodu lubują się w tańcach, którym towarzyszą zawsze instrumenty muzyczne i prawie z zasady śpiewy. Śpiewano podczas godów weselnych i winobrania. Najczęściej używanym instrumentem był flet.

Flet – instrument muzyczny w kształcie rurki drewnianej zakończonej otworem do dmuchania powietrza, mający boczne otwory zamykane palcami.

Odpowiednikiem symbolicznego fletu są obecnie, pieśni i poezje, jako oprawa nabożeństw i tak zwana „teologia śpiewnikowa”. Również i tym sposobem można chwalić Pana – jak to ujął poeta:

 

„Gdzie usłyszysz śpiew tam wstąp,

Tam dobre serca mają.

Źli ludzie – wierzaj mi,

Ci nigdy nie śpiewają”.

 

Natomiast strunami muzycznych instrumentów są obecnie równoległości chronologiczne. Struny mają różne długości, podobnie jest z równoległościami; Struna równoległości Abrahama ma 3960 lat, siedmiu czasów karania – 2520 lat, czasu niełaski cielesnego Izraela – 1845 lat. Na tak rozumianych strunach gramy już przez ostatnie 40 lat (1968 – 2008), gramy na Chwałę Bożą.

 

9. Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych

Chwalcie Go na cymbałach głośnych

 

Jest to siódmy i ostatni z wymienionych instrumentów muzycznych.

Cymbały – instrument strunowy w kształcie czworobocznej płaskiej skrzyni z napiętymi na niej metalowymi strunami różnej długości o które uderza się pałeczkami by uzyskać delikatny dźwięk.

Gra na cymbałach nie była przeznaczona dla szerokiej publiczności. Służyła jako akompaniament dla solisty, rzadziej dla chóru. Kto nie znał słów pieśni i jej melodii, nie wiedziałby co jest grane.

Podobnie obecnie rzecz się ma z metodą liczbowania Biblijnego. Zdolność kojarzenia wartości liczbowych, Biblijnych wersetów z datami, jest podobne do uderzania pałeczkami w odpowiednią strunę tak rozumianych cymbałów.

W minionym czterdziestoleciu miało miejsce dwufazowe granie na cymbałach, co też podkreśla nasz tytułowy werset. Pierwsze granie miało charakter dźwięczny dotyczyło sygnałów o upadku komunizmu jako symptomu upadku wielkiego Babilonu. Drugie granie na cymbałach wypada na lata 2001 – 2008 i ma charakter głośny, jako alarm zapowiadający epokową zmianę całego porządku rzeczy – ogłoszony też w Internecie.

Nasuwa się pytanie dlaczego pierwsze granie na cymbałach jest „dźwięczne”, a drugie „głośne”? Kojarząc tę sprawę z Danielowym wykładem snu Nabuchodonozora – nogi posągu były „po części z żelaza, po części z gliny” (Dan.2:33), dźwięczne granie odpowiada uderzeniu kamienia w żelazo (żelazo przy uderzeniu wydaje dźwięk). Uderzenie w glinę nóg posągu jest odpowiednikiem grania na cymbałach głośnych. Podobnie jak przy upadku murów Jerycha. Ich upadek nastąpił nie przez uderzenie, lecz przez głośne trąbienie i głośny okrzyk ludu.

„Tedy krzyczał lud, gdy zatrąbiono w trąby, albowiem gdy usłyszał lud głos trąb, krzyczał i lud wielkim głosem, i upadł mur na miejscu swym, i wszedł lud do miasta, każdy przeciw miejscu, gdzie stał, i wzięli miasto”.                                                                                                                                     Joz.6:20.

Granie na tak rozumianych cymbałach, kończy czas wysyłania alarmujących sygnałów. Czterdzieści lat grania jest okresem wystarczająco długim na wydanie świadectwa o prawdzie na czasie. Sprawy te domykają się by mogło nastąpić nowe otwarcie – Nowego Wieku – przez zastosowanie nowych metod informowania i nauczania.

 

10. Niech wszystko co żyje, chwali Pana!

Alleluja

 

Wszystko co żyje, niech chwali Stwórcę na różne sposoby, bez akompaniamentu muzycznego. Znany nam ptak drozd, zaczyna śpiewać punktualnie o godzinie 3°° rano. Następne ptaszki po nim, zaczynają śpiewać w odstępach pięciominutowych. A nasz słowik chwali Stwórcę , swoim pięknym śpiewem wyśpiewując repertuar 24 treli w ciągu każdej doby.

„Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza.

Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość.

Nie jest to słowo, nie są to mowy, których by dźwięku nie usłyszano;

Ich głos się rozchodzi na całą ziemię i aż po krańce świata ich mowy”.

Psalm 19:2-5 BT.

 „O co za radość będzie tam, cielesny Syon i Syon duchowy wspólnie radować się będą! Biedny skołatany świat przyłączy się także do tego śpiewu ku chwale Boga wszelkiej łaski. Co za cudne rzeczy są tuż przed nami”.                                                                                 WT-1914-39.

 „Niech w Świątyni Jego wszystko woła: Chwała!” Psalm 29:9.

 

 

Zestawienie Moc i łaska

 

 

4Moj.6:24-27 „Niech ci błogosławi Pan, a niechaj cię strzeże; Niech rozjaśni Pan Oblicze Swoje nad tobą, a niech ci miłościw będzie; Niech obróci Pan twarz Swoją ku tobie, a niechaj ci da pokój. I będą wzywać Imienia Mego nad synami Izraelskimi, a Ja im błogosławić będę”. ------------------------------------------

 

Jezus Chrystus  ·  Kipurim  ·  10 Ethanim 2008        ------------------------------------

 

 

 

 

4854

 

4854

 

 

 

 

 

 

Strona główna | Wprowadzenie | Zagadnienia | Posłowie | Zasoby | Napisz do nas