Strona główna | Wprowadzenie | Zagadnienia | Posłowie | Zasoby | Napisz do nas

 

 

 

 

 

NAGRODA  ZA  CZYNNE  OCZEKIWANIE

 

„Długotrwałe oczekiwanie trapi serce, życzenie spełnione jest drzewem żywota.

Kto gardzi słowem (Bożym) skazany jest na zagładę, kto strzeże przykazania zostaje nagrodzony”.                                                                                                                                      Przyp.Sal.13:12-13 BP.

 

Częścią naszych doświadczeń w minionych czterdziestu latach, było oczekiwanie na słuszny czas Pański. Oczekiwanie gdy jest czynne, dodaje duchowych sił, bierne – osłabia serce. Gdy naród izraelski miał opuścić niewolę egipską, powiedziano mu, że będzie to pielgrzymka trzydniowa (2Moj.5:3). Gdyby im podano od razu dokładny jej program, że to będzie trwało 40 lat i będzie po drodze 42 przystanki a potem jeszcze zdobywanie 31 miast przez 6 lat trudnych walk, zapewne wielu z nich straciłoby zapał do tak długiej podróży. Długotrwałe oczekiwanie osłabia uczucia, dlatego Pan Bóg na początku nie objawiał całej długości czasu, ale dzielił go na etapy, by nie osłabiać entuzjazmu Swojego ludu.

Nasze minione czterdziestolecie (1967 – 2007) chociaż obfitowało w różne doświadczenia, było odwzorowaniem błogosławieństw tamtych 40 lat na puszczy. Manna padała nam przez całe 40 lat. Obłok Boskiej Opatrzności był nad nami przez cały ten czas, aż doszliśmy do Jerycha, by je okrążyć z trąbieniem 13 razy. Przed nami jest do zdobycia Chanaan – ziemia mlekiem i miodem opływająca (2Moj.3:17), symbol ziemskiej fazy Królestwa Bożego na ziemi.

Natchnione słowa Mędrca Pańskiego mówią nam, że „życzenia spełnione są drzewem życia.”

Drzewo życia – charakteryzuje się powolnymi procesami wzrostu i owocowania.

– jest to symbol restytucyjnych błogosławieństw prowadzących do życia wiecznego.

Czy czterdziestoletnie oczekiwanie wobec perspektywy wiecznego życia, jest długim oczekiwaniem? Długość jest tu pojęciem względnym.

„Możemy bezpiecznie wnosić, że nie tylko ogromna większość nominalnych chrześcijan nie znajduje się w odpowiedniej postawie umysłu i serca, ale i znaczna część prawdziwych chrześcijan nie żyje tak codziennie, aby mogli oczekiwać za Panem z utęsknieniem i z radością”.

 WT. Straż 1947-131.

„Kto strzeże przykazania zostaje nagrodzony” – nagrodzony znajomością Prawdy na czasie.

Oto Ty Panie, mój Jahwe, Tyś Bogiem, Słowa Twe są Prawdą. Ty przekazujesz wspaniałą obietnicę słudze Swojemu.”                                                                                               2Sam.7:28 BT.

Życie nasze składa się z lat, dni i chwil. Obecnie czekamy na taką chwilę, której od Adama poczynając, aż do dziś, nikt nie przeżywał. O tej chwili myślimy, mówimy i piszemy przez okres 40 lat, a szczególnie przez ostatnie siedmiolecie (2001 do 2008). Oczekujemy na Pana – na Jego objawienie się w osobach 144 Proroków.

„Dusza nasza oczekuje Pana bardziej niż straż świtania. Bardziej niż straż świtania”.

Ps.130:6.

Dwukrotne podkreślenie „bardziej niż straż świtania” jest godne uwagi.

Bardziej – znaczy pilniej, intensywniej, staranniej, głębiej i dłużej.

Literalnie rzecz biorąc, strażnik zazwyczaj bywa punktualny, o wyznaczonej godzinie staje na baszcie i punktualnie z niej schodzi. Potem podejmuje inne funkcje życiowe, albo idzie położyć się do snu. Ten kto oczekuje Pana „bardziej niż straż świtania” staje na baszcie punktualnie, ale nie schodzi z wieży punktualnie „gdyby na chwilę odwłaczał oczekuje nań, boć zapewne przyjdzie, a nie spóźni się” (Abak.2:3).

„Błogosławiony, kto wytrwa w oczekiwaniu i dojdzie (dotknie) tysiąc trzysta trzydzieści i pięć dni”.                                                                                                                                               Dan.12:12.

 

 

HISTORIA  SIEDMIU  POKŁONÓW  JAKUBA

 

 

„Sam natomiast poszedł przed nimi i pokłonił się siedem razy aż do ziemi, zanim zbliżył się do brata swego.”                                                                                                                                              1Moj.33:3 BW.

 

Kłanianie się jest wyrazem czci wobec osoby bliskiej. Ową głęboką cześć wyrażamy przez głęboki ukłon „aż do ziemi”, oraz przez ilość ukłonów – „siedem razy”. W Słowie Bożym mamy odnotowane pokłony ojca wobec syna i mędrców wobec niemowlęcia. Nie ma takiej reguły, że zawsze młodszy kłania się starszemu, gdyż w przypadku bliźniaków reguła taka nie miałaby zastosowania. Pomiędzy ludźmi wzajemną cześć okazywano różnie, natomiast cześć dla Stwórcy wszyscy będą zobowiązani okazywać niezależnie od wieku, tytułu i stanowiska.

 

„Bo napisano: Jakom Żyw, mówi Pan, ugnie się przede mną wszelkie kolano i wszelki język wyznawać będzie Boga”.                                                                                                                            Rzym. 14:11 BW.

 

Należną cześć Bogu, można oddać pośrednio – przez okazanie czci Jego Posłańcom.

 

„Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje Proroka jako Proroka, nagrodę Proroka otrzyma”.                Mat.10:40-41 BP.

 

Podobnie rozumował Jakub, gdy po pokłonach i po przywitaniu się z bratem Ezawem, rzekł:

„Gdy ujrzałem oblicze twoje, to jakbym ujrzał Oblicze Boże”.                                 1Moj.33:10 BP.

 

Można przypomnieć, że Jakub reprezentuje Wielkie Grono, a Ezaw – Proroków w liczbie 144. Z Ezawem szło czterystu mężów – to symboliczna liczba Kościoła Chrystusowego (400 x 360 = 144000 – patrz „Chronologia Biblijna str. 182/183). Jakub składając siedem pokłonów, jednocześnie pokłonił się Bogu, Kościołowi Bożemu i 144 Prorokom, jako widzialnym reprezentantom Boga i Chrystusa – Głowy i Ciała.

Jak owe siedem pokłonów zostało złożone obecnie w pozaobrazie?

 

Mając na uwadze słowa Apostoła, że cześć można okazać przez ugięcie kolan i przez wyznanie językiem, w okresie minionych lat można wyliczyć siedem tak rozumianych pokłonów. Liczba siedem jest symbolem duchowej zupełności, na przykład:

 

7 x 360 = 2520

Wartość liczbowa słów:

 

 

 

1Moj.33:3 „I pokłonił się aż do ziemi siedem kroć zanim przyszedł do brata swego” = 2520

 

Patrz „Amen” str. 73.

Te 2520 traktowane jako ilość lat od budowy figuralnej Świątyni (Zorobabela) czyli od roku 516 pne. doprowadza nas do końca budowy jej pozafigury w 2004 roku ne. Zatem w roku 2004 miał miejsce pierwszy z siedmiu pokłonów.

 

„Słowa Jahwe to słowa czyste, srebro wytopione w tyglu, po siedem kroć oczyszczone z żużla”.                                                                                                                                                                          Ps.12:7 BP.

 

Gdybyśmy na początku rozpoznali charakter naszej próby, to nie byłoby siedmiu pokłonów i pozaobraz nie odpowiadałby obrazowi. Wszystko przebiega zgodnie z Boskim, a nie naszym scenariuszem. System symbolicznych siódemek wskazuje zawsze, że najważniejsze są skrajne liczby 1 i 7. W siedmiodniowych Świętach Przaśników i Świętach Kuczek, w dzień pierwszy i siódmy miały miejsce zgromadzenia Święte. Podobnie ilustruje to świecznik (menora) – ramiona skrajne są największe, środkowe najmniejsze.

Wszystkie działania klasy Jakuba w całym siedmioleciu, podporządkowane były przygotowaniom do spotkania się bliźniaczych klas. Pokłony wykonano przez zgięcie kolan w modlitwach wiary i przez nasz język liczbowy.

 

W między czasie trwała Wieczerza Wesela Barankowego, budowano pozaobrazową Świątynię Zorobabela, jaśniały nam też inne prawdy, ale oczy naszego wyrozumienia podnosiły się w kierunku Ezawa. Pragnienie spotkania się z Prorokami dominowało podczas całego siedmiolecia. Zrozumieliśmy, że przywilejem naszym było obwieścić wzbudzenie Proroków, a nie ogłaszanie czasu ich obwieszczenia. O tym możemy wiedzieć, lecz nie mamy upoważnienia aby o tym „trąbić”. Pod wpływem tak rozumianego kłaniania się naginaliśmy też inne dowody, na przykład w kwestii czasu upadku Babilonu. W „Pięćdziesiątnicy” w temacie „Kres Babilonu” (str. 317), jest takie zdanie: „Disraeli nie mógł wówczas wiedzieć, że od początku Pańskiej Parouzji do początku Jego Epifanii, będzie czas 130 lat (1874 + 130 = 2004).” Podczas gdy należało to ująć w inny sposób:

 

Jeżeli Disraeli przemawiał na Kongresie w Berlinie 13 czerwca 1878 roku, to 130 lat później jest rok 2008. A więc kres Babilonu i początek działania drabiny ze snu Jakuba trafia w 2008 rok.

Drabina  hebr. ~ls (sulam) = 130  1Moj.28:12

 

Ale wówczas w 2004 roku, na horyzoncie naszych myśli, rok 2008 jeszcze się nie pojawił. Kłanialiśmy się dla roku 2004. Rok ten zakończył się według rachuby żydowskiej na wiosnę 2005 roku – śmiercią papieża JP II, co osłabiło Babilon, ale jego zniesienie nastąpi wraz z obwieszczeniem się Proroków.

 

Pierwsze dwa pokłony są udokumentowane w zacytowanych już pozycjach wydawniczych. Następne pięć pokłonów spisane są również w języku liczbowym, lecz nie wszystkie opublikowane. Zauważono też, że w każdym z siedmiu pokłonów biorą udział te same wersety Biblijne, a ich wartości liczbowe wskazują na różne daty pokłonów, na przykład:

 

 

9°° 23. 05. 2007. = 2044

15°° 13. 09. 2007 = 2044

16 Abib 2008 = 2044

 

 

Reasumując zrozumieliśmy, że każda data sugerująca obwieszczenie Proroków była pokłonem. Siedem pokłonów Jakuba trzeba było zaliczyć jak siedem stopni do Świątyni Ezechiela – żadnego nie można było przeskoczyć. Dzięki Panu zaliczyliśmy je wszystkie a dzięki Pańskiej Opatrzności nasze nogi nie potknęły się na żadnym stopniu. Osiągnęliśmy też nieco wyższy poziom zrozumienia. Było to bardzo pozytywne doświadczenie prowadzące nas do najważniejszego w historii momentu – do spotkania naszych starszych braci w wierze, 144 Proroków Bożych.

 

 

„Zbawienie, Chwała i Moc u Boga naszego”

„Weselmy się i radujmy się i dajmy Mu Chwałę”.

Obj.19:1,7.

 

 

 

SCHEMAT  SIEDNIU  POKŁONÓW

 

 

„Dodajcie rok do roku, święta niech biegną swym cyklem”

Izaj.29:1 NB.

 

Pokłony

Rachuba Żydowska

Czas oficjalny

Nazwa Świąt

I

3 Adar 2004

12 luty 2005

Koniec budowy Świątyni

Zorobabela

II

15 Ehtanim 2005

18 październik 2005

Święto Kuczek

III

6 Siwan 2007

23 maj 2007

Pięćdziesiątnica

IV

1 Tiszri 2007

13 wrzesień 2007

Rosz Haszana 5768

Nowy Rok

V

15 Ehtanim 2007

27 wrzesień 2007

Święto Kuczek

VI

16 Nisan 2008

21 kwiecień 2008

Dzień 3 Święta Przaśników

Podnoszenie snopa

VII

6 Siwan 2008

9 czerwiec 2008

Pięćdziesiątnica

 

 

Niech panuje od morza do morza

I od rzeki aż do krańców ziemi!

Niech przed Nim zegną kolana przeciwnicy,

A nieprzyjaciele Jego niech proch liżą!

Królowie Tarszysz i wysp niech przynoszą dary;

Królowie Saby i Seby niech złożą daninę!

Niech Mu oddają pokłon wszyscy królowie,

Niech Mu służą wszystkie narody!

Psalm 72:8-11 NB

 

 

JERYCHO – 13 OKRĄŻEŃ

 

Miasto Księżyca – (Bet – Jerach)

Miasto Palm – (5Moj.34:3, 2Kron.28:15)

Miasto Benjamina – (Jozue.18:21).

Pierwotna nazwa miasta Jerycha, wskazuje na jej semickie pochodzenie – Bet (Dom) Jerach (Księżyc). Nazwa ta ma związek z budowaną tam świątynią na cześć boga Księżyca.

„Miasto Księżyca – Jerycho, jego okolica była w starożytności najwierniejszym obrazem raju, otoczona spalonymi piaskami pustyni ginęła w cienistych koronach drzew i gęstwinie krzewów, rosnących na połaci żyznej ziemi, zraszanej wodą z obfitego źródła”.

(Spotkanie z Biblią str.650).

W opinii archeologów, Jerycho jest najstarszym miastem świata (około 3000 lat przed Chrystusem). W opinii izraelskich szpiegów (oprócz Kaleba i Jozuego) zaliczone zostało do miast warownych – nie do zdobycia.

 

„Nasi bracia strwożyli serca nasze, mówiąc: Lud ten jest od nas liczniejszy, przewyższający nas wzrostem, miasta są wielkie i obwarowane aż pod niebo, a ponadto widzieliśmy tam olbrzymów”.                                                                                                                   5Moj.1:28 NB.

 

Dla ówczesnych Izraelitów zostało postawione zadanie zdobycie 31 miast chananejskich, a Jerycho było pierwszym z nich – było jakby bramą do Chanaanu. Jako miasto graniczne i ośrodek handlu z urzędem celnym, musiało być zdobyte jako pierwsze.

Jerycho zdobyto bez miecza aczkolwiek osądzone zostało mieczem i ogniem. Sposób jego zdobycia jest proroczym obrazem na czas obecny. O mieszkańcach Jerycha wiemy niewiele. Gdy Prorocy Eliasz z Elizeuszem odwiedzili to miasto, spotkali tam szkołę synów prorockich (2Król.2:4-5), którzy uznali się za mężów mocnych (2:16). W Jerycho Elizeusz uzdrowił wody (2:19-22). Pan Jezus również odwiedził Jerycho, gdy ślepy Bartymeusz wołał do Jezusa o uzdrowienie ”...gromiło go wielu aby milczał” (Mar.10:46-52). Zachowanie Jerychończyków było co najmniej dziwne. Dziś jest podobnie:

 

„Gdy ktoś nieoświecony duchowo woła o pomoc, to znajdują się niektórzy nawet między przyjaciółmi Bożymi, że zamiast zachęcić takich, oni zniechęcają”.                                        WT.1900-350.

 

Zatem odwiedzimy Jerycho jeszcze raz. Wszak tam mieszkała bohaterka wiary (Żyd.11:31) jedna z 144 Książąt Tysiąclecia – Rachab ze swoją rodziną. Więcej nawet okrążajmy tą twierdzę aż 13 razy.

 

Dotychczas funkcjonowało zrozumienie, że Jerycho symbolizuje Babilon Wielki, a Rachab Wielkie Grono. Dalszą konsekwencją takiego zrozumienia jest oczekiwanie na upadek Babilonu Wielkiego, a potem Wielkie Grono rzekomo ma opuścić Babilon i rozpocząć działalność publiczną jak na przykład drugie uderzenie Jordanu itp. Najpierw musimy się odnieść do tego poglądu. W międzyczasie było wiele poglądów „tymczasowych” i „dyżurnych”, które w świetle faktów i postępującego światła Prawdy na czasie, uległy korekcie. Otóż miasto Jerycho z uwagi na swoje trzy różne nazwy i ich znaczenie, oraz wyżej wymienione charakterystyki, nie symbolizuje Babilonu Wielkiego. Potwierdzają to też liczne fakty o których będziemy mówić dalej.

 

Jerycho jako Miasto Księżyca – symbolizuje Judaizm trzymający się formalnie Zakonu rozumianego jako Księżyc. Jego wody zostały zatrute Talmudem.

 

Jerycho jako Miasto Palm – reprezentuje nominalny dom wiary – jego stan wiedzy, wiary i ducha.

Jerycho jako Miasto Benjamina – przedstawia ostatnie pokolenie Badaczy Pisma Świętego przy końcu Wieku Ewangelii. Podobnie jak Benjamin był ostatnim synem Jakuba. (Benjamin jako osoba jest inną figurą, tu chodzi o miasto).

 

Wobec powyższego Rachab z rodziną sympatyzująca z Izraelem, wierząca w jego zwycięstwo, symbolizuje takie jednostki z domu wiary, które obecnie żywo interesują się sprawami Izraela i Proroków, badają proroctwa, przyjmują ochoczo poselstwa na ten temat. Rachab (pozaobrazowa) do pewnego czasu nie wyszła za mąż, pogodziła się z faktem, że Małżonka Chrystusa już się nagotowała (Obj.19:7). Wielu nawet przedwcześnie przestało się ubiegać o status Oblubienicy, gdy Wysokie Powołanie jeszcze było otwarte. Rachab w końcu wyszła za mąż za Izraelitę Salmana i znalazła miejsce w rodowodzie Jezusa (Mat.1:5). Późniejsze wyjście za mąż Rachaby, wskazuje na przywilej wejścia w Przymierze Nowe tych wszystkich, którzy obecnie objawią wiarę i ducha Rachaby, ci w przywileje Restytucji wejdą pierwsi.

Skoro Rachab nie przedstawia Wielkiego Grona, to przez kogo w tym obrazie, ta klasa jest reprezentowana? – Przez trąbiących i noszących Arkę Przymierza.

Jak to wiemy z nauki o Cieniach Przybytku, Arka wyobraża „ucieleśniony Plan Boży względem Kościoła Chrystusowego”. Noszenie Arki wokół Jerycha, to manifestowanie faktu, że Kościół już został skompletowany i jest już w Chwale Boskiej Natury. Takie poświadczające świadectwo (wg. Obj.19:7) miało spełnić Wielkie Grono. Obraz krążenia z Arką wokół Jerycha wskazuje, na sposób wykonania tego zadania (w każdym wydawnictwie sprawa ta jest poruszana).

Cechą charakterystyczną obecnego czasu jest doprecyzowanie zrozumienia proroctw i proroczych obrazów. Ale, żeby to osiągnąć najpierw trzeba dokonać korekty. Te czynności są określone pod symbolami: „czyszczenia lamp” i „pranie szat swoich”. Czynności te, trzeba też polubić. Nasi zacni poprzednicy często to czynili.

„Aczkolwiek nie możemy dochodzić do czegoś nowego, odmiennego w głównych zarysach, to jednak będziemy ustawicznie podniecani i uweselani nowymi odkryciami zarysów piękności i harmonii w cudownym Boskim Planie Wieków. Jako uczniowie możemy zawsze badać i podziwiać to mistrzowskie dzieło Boskiego Architekta”.                                                                             WT. Straż 1940-10.

W Wieku Ewangelii tylko nasz Pan i Apostołowie mieli absolutne natchnienie przez Ducha Świętego. My wszyscy pozostali, mniej lub więcej jesteśmy omylni. Niechęć do korygowania swoich myśli lub do przyjmowania skorygowanych przez drugich, byłaby ocieraniem się o papieski dogmat o nieomylności.

W rozważanym obrazie Jerycha pokazane to jest przez mury wokół miasta i obuwie na nogach.

„A Jerycho zaś było zewnątrz i wewnątrz zamknięte przed synami izraelskimi. Nikt nie mógł ani wyjść ani wejść”.                                                                                                                                           Joz.6:1 NB.

Mury Jerycha symbolizują umysłową ignorancję, uprzedzenia i niewiedzę. Taki „mur” można mieć w umyśle i w sercu. Można nawet chełpić się niewiedzą. Stan takich umysłów i serc dobrze oddaje poselstwo dla okresu Laodycei (Obj.3:17).

 

Pola Jerycha

 

Posiadłości tak zwanych ówczesnych królów, obejmowały przeważnie jedno miasto otoczone murem, oraz przestrzeń poza murami. Były to pola lub pastwiska. Na tym tle dochodziło często do konfliktów między pasterzami trzód z miast sąsiednich.

Miejscem obrazowej akcji były pola Jerycha. Hetman Wojska Pańskiego nazwał te pola miejscem świętym (Joz.5:13-15). To nie oznaczało, że cała ziemia chananejska jest święta, lecz pola wokół Jerycha i to przez siedem dni. Miejsce święte w znaczeniu wyłączenia z użytkowania i przeznaczonego wyłącznie do celów świętych. Przez siedem dni nie wypasano tam bydła ani też nie prowadzono tam innych prac polowych. Miejsce wokół Jerycha zostało święte z uwagi na obecność Hetmana Wojska Pańskiego i Arkę Przymierza noszoną każdego dnia. Na tym miejscu nie można było chodzić też w obuwiu. W pozaobrazie przekłada się to na duchową sferę działalności. Obejmuje ona obecne zainteresowania, debaty i wydawnictwa. Hasłem głównym jest Jerycho i jego mury, a także współzależność znaczeniowa całej symboliki występujących osób, sprzętów i czynności.

 

„Zzuj obuwie twoje”    Jozue 5:15.

 

„Czy pijecie czy jecie, czy cokolwiek czynicie wszystko czyńcie na Chwałę Boża”.

1Kor.10:6.

Słowa „cokolwiek czynicie” obejmują wszystko – całą resztę naszych cielesnych członków ciała. Cokolwiek opowiadamy, oglądamy, czy też cokolwiek słuchamy, cokolwiek czynimy, gdzie idziemy itp.

„Czuwaj nad swymi nogami, gdy wstępujesz do Domu Bożego! Przybliżyć się, by słuchać, to rzecz lepsza niż ofiara składana przez głupców, (niewierzących) gdyż nie wiedzą o tym, że zło popełniają”.                                                                                                                                                   Kazn.Sal.4:17 BP.

Psalm 14:1 mówi: „Głupi rzekł w sercu swoim: nie ma Boga” – ma wartość liczbową 512 – Karol Marks ma również wartość liczbową wg cyrylicy 512.

Nogi są symbolem gotowości opowiadania Ewangelii, gdy chodzić mają po górach, koniecznie mają być obute (Izaj.52:7, Efez.6:15). Lecz są takie sytuacje kiedy obuwie trzeba zdjąć – czyli przyjąć postawę ucznia. Jozue, jako uczeń Mojżesza był należycie wyedukowanym ale przed obliczem „Hetmana Wojska Pańskiego” gdy został poproszony aby zdjął obuwie swoje, chętnie to uczynił. Wielu Żydów było marksistami i zostało nimi dotąd. Wielu Badaczy Pisma Świętego również uległo tej ideologii – weszło w takie ideologiczne buty.

Ten obrazowy fakt winien być lekcją przestrogi dla tych co innych nauczają. Gdy zachodzi konieczność korygowania poglądów – czyli zdjęcia swoich butów – to nie należy mówić: „tak nas nauczono”, ale zawiesić swój pogląd i spokojnie wysłuchać co Pan nam chce powiedzieć. Nauczający drugich winni pamiętać, że ich status ucznia ma charakter stały.

Wielu jednak nie zdjęło swoich butów i po 2001 roku i dotąd nauczają o Wysokim Powołaniu. Inni pozakładali sobie inne pary kaloszy i głoszą np.: że Królestwo Boże rozpoczyna się już, ale nie od Żydów lecz organizacji w Brooklynie itd. itp. Wielu prowadzi różną działalność na różnych polach, ci wkładają sobie różne buty w postaci dziwnych nazw swoich organizacji, czasopism – obierają sobie swoich „hetmanów” itd.

Przez pierwsze sześć dni Izrael okrążał Jerycho raz dziennie potem wracał do swego obozu i odpoczywał. Natomiast w siódmym dniu było inaczej. Trąbienia i okrążanie Jerycha miało charakter ciągły – nie było przerwy na odpoczynek co najwyżej na złapanie głębszego oddechu. Nie wracano też do obozu. To ilustruje nam inną sytuację do roku 2005 i inną w latach 2005 – 2008. Jest to trzyletni okres, który precyzyjnie określa nam Prorok Pański Izajasz:

„...Podobnie jak sługa Mój Izajasz chodził bez wierzchniej szaty i boso przez trzy lata (by służyć) za znak i zapowiedź dla Egiptu i (kraju) Kusz”.                                                                   Izaj.20:3 BP.

Jak to już wielokrotnie wykazano, że krajem Kusz jest Polska. To tu ma miejsce trąbienie wokół Jerycha, a trzynaście wymienionych wydawnictw to „poloniki” – w języku polskim – nie tłumaczone na inne języki. Znakiem rozpoznawczym jest więc trzynaście wydawnictw i „trzy lata” siedmiu ciągłych trąbień (2005 – 2008 r) wokół Jerycha.

„I Jozue tak uczynił” Joz.5:15 NB.

 

Trzynaście okrążeń Jerycha

 

„Obejdziecie miasto wokoło, wy, wszyscy wojownicy, okrążając je jeden raz. Tak będziesz robił przez sześć dni.. Siedmiu kapłanów nieść będzie przed Skrzynią siedem trąb z baranich rogów. W siódmym dniu zaś obejdziecie miasto siedem razy, a kapłani będą trąbić na baranich rogach”.                                                                                                                          Joz.6:3-4 NB.

Liczba siedem przewija się tu w różnych funkcjach – siedem dni, siedem rogów, siedem kapłanów, siedem okrążeń w siódmym dniu. Wskazuje ona na duchową zupełność, którą trzeba wypełnić. Okrążeń z trąbieniem było w sumie 6 + 7 = 13, i to Izrael miał wykonać, resztę pozostawić Panu. To trąbienia były tym, co umożliwiało liczenie okrążeń. Trąby z baranich rogów (hebr. szofar) były instrumentem bezstroikowym – bez wentyli. Służyły do dawania sygnałów, a nie do akompaniamentów przy pieśniach. Jerychończycy w ogóle nie rozumieli co jest „grane”.

W pozaobrazie rolę takiego trąbienia spełniało liczbowanie Biblijne tekstów hebrajskich i greckich. Niezdolność zrozumienia nauk Bożych przedstawiona jest w innym miejscu, za pomocą Księgi zapieczętowanej i człowieka nie umiejącego czytać:

„...Kiedy zaś poda się księgę temu co nie umie czytać ze słowami: ‘Czytajże to’ ten odpowie: ‘Nie znam się na piśmie”.                                                                                                                          Izaj.29:11-12 BP.

Trąbienia zawsze reprezentują wydawanie świadectwa o Prawdzie w sposób opisowy, jako bardziej dalekosiężny od przekazu ustnego. Ustny przekaz jest tu wręcz zakazany:

„A ludowi zaś Jozue przykazał: Nie wznoście okrzyku bojowego i nie podnoście swego głosu, i niech z waszych ust nie wyjdzie słowo aż do dnia, kiedy wam powiem: Wznieście okrzyk bojowy. Wtedy wzniesiecie okrzyk bojowy”.                                                                                                Joz.6:10.

A więc żadnego przedwczesnego triumfalizmu. Do tak rozumianych 13 trąbień można wymienić 13 wydawnictw w okresie 2001 – 2008. Są to różnej pojemności wydawnictwa, ale każde ma wstęp, rozwinięcie i słowo końcowe. Prawie w każdym też są liczbowania, oraz wszystkie posiadają charakterystykę „krążenia” wokół tych samych tematów. Oto One:

 

1 Mały Ruch Proroczy część I

2 Mały Ruch Proroczy część II

3 Pięćdziesiątnica część I

4 Pięćdziesiątnica część II

5 Pięćdziesiątnica część III

6 Pięćdziesiątnica część IV

Razem  6

 

7/1 Pięćdziesiątnica (skorygowana) część I – IV

7/2 Chrystus, On Król Izraela

7/3 Amen

7/4 Prawda Wynikająca z Równoległości Abrahama

7/5 Potop – Obraz Ucisku część I

7/6 Potop – Obraz Ucisku część II

7/7 Amen, Amen.

Razem  7

6 + 7 = 13

 

Okrążanie ostatnie

 

„W siódmym dniu zaś obejdziecie miasto siedem razy, a kapłani będą trąbić na baranich rogach. A gdy będą przeciągle trąbić na baranich rogach i wy usłyszycie głos trąb, niech cały lud wzniesie głośny okrzyk bojowy”.                                                                                                               Joz.6:4-5 NB.

 „Za siódmym razem, gdy kapłani zatrąbili na trąbach, rzekł Jozue do ludu: Wznieście okrzyk bojowy, gdyż Pan dał wam to miasto”.                                                                                   Joz.6:16 NB.

W siódmym dniu kapłani trąbili siedem razy w sposób ciągły. Tym razem po każdym okrążeniu nie było odpoczynku w obozie. Były krótkie pauzy. W pozaobrazie jest podobnie. Od 2005 roku każda data absorbowała naszą uwagę, a gdy minęła, wyłaniała się następna i tak aż do siedmiu razy.

 

Upadek tak rozumianych murów Jerycha w sposób nagły, jest do wyobrażenia tylko wśród różnych grup „Badaczy”. Po pierwsze dlatego, że wszelkie informacje wśród nich rozchodzą się błyskawicznie. Po drugie są trochę przygotowani do zrozumienia, co oznaczać będzie obwieszczenie się Proroków. Natomiast Babilon Wielki i kraje pogańskie muszą wykonać większą pracę umysłową i więcej czasu im potrzeba.

Brat Julian Grzesik z Lublina wykonał, w tym samym czasie, unikalną pracę i to w skali światowej. Opisał ostatnie doświadczenia Żydów i perypetie Judaizmu, a także opisał cztery grupy tak zwanych „Badaczy Pisma Świętego”, szczegółowo uwzględnił ich odstępstwa, struktury organizacyjne, statuty, wydawnictwa itp. sprawy. Każdej grupie wyznaniowej poświęcił osobny rozdział. W ten sposób sporządził duchową panoramę „Jerycha” i duchową fotografię jego murów. Ponieważ mury te niebawem runą, świadectwa o ich istnieniu pozostaną dla potomnych, w formie tych wydawnictw.

Brat Julian oświadczył ostatnio, że „pracę tę już zakończył i że nie dopisze już ani jednego zdania”. Można powiedzieć też, że zdążył na czas, a także, że praca ta ma Pańskie uznanie, ponieważ spotkała się ze sprzeciwem, a to jest znakiem Jego uznania (Łuk.2:34).

„Jerychończycy” nie lubią gdy ktoś chodzi po ich murze i zagląda im w okna ich domów. Można się było narazić na nieprzyjemne potraktowanie.

„Bóg nie jest bowiem niesprawiedliwy i nie zapomni o dziełach waszej miłości, jaką okazywaliście, gdy ze względu na Niego wspomagaliście i nadal wspomagacie Świętych”.

Żyd.6:10 BP.

 

Wódz i Dokończyciel Wiary.    Żyd.12:2

 

Apostoł Paweł po tym jak wymienił imiennie bohaterów wiary łącznie z Rachab, nawiązał do „Hetmana Wojska Pańskiego”. Tytuł „Wodza i Dokończyciela Wiary”, odnosi nas do wieku wiary jakim jest Wiek Ewangelii. Pan przedstawił się Jozuemu: „Ja jestem Hetmanem Wojska Pańskiego”, natomiast nam przedstawia się: „Jam jest Alfa i Omega” (Obj.1:8). Wiek Ewangelii rozpoczął osobiście Pan jako „Alfa”, swoim chrztem w Jordanie. Był to dzień Święta Jom Kipur w 29 roku ne. Rok poprzedzający 28 był okresem przygotowawczym, jakby wigilią roku 29. Wówczas został rozpoznany przez Jana Chrzciciela przez znak gołębicy. Od tamtego czasu obchodzić się będzie już 1980-ty raz Święto Jom Kipur. Brak nam wiedzy co do sposobu jego końcowego świętowania, a nasza intuicja niewiele nam może pomóc. Pan Jezus Chrystus jako „Dokończyciel Wiary” i jako „Omega” uczyni to osobiście i w sposób mistrzowski.

Rabini również zastanawiają się nad pełną nazwą tego święta która brzmi – „Jom Ha Kipurim” co oznacza – „Dzień jak Purim”. Purim to święto radości, prawie jak obecny karnawał, natomiast „Jom Kipur” było świętem poważnym w którym obowiązywał post. Pan Jezus po chrzcie w Święto „Jom Kipur” rozpoczął swój 40 dniowy post.

Ostatni „Jom Kipur” Wieku Ewangelii nie może być świętem postu i smutku ale jako – „Jom Ha Kipurim”? Jest taka ewentualność, że obrazowe wydarzenia z księgi Estery mające miejsce w Purim, będą miały swoją pozaobrazową kulminację w Jom Kipur, wówczas dzień „Jom ha Kipurim” będzie dniem radości dla Żydów i dla nas. Jest to ważna przesłanka a nie wiedza poparta dowodami. A więc patrzmy na Jezusa, Wodza i Dokończyciela wieku wiary i podziwiajmy Jego Mistrzowskie działania. Obrazowa historia 13 okrążeń murów Jerycha jest przykładem długiego, czynnego oczekiwania na Pana. Dla tych którzy tak czekają, czas jest często długim a próba trudną.

„Dlatego lud Mój pozna Moje Imię, aby w dniu owym był pewny, że to Ja Sam powiadam: Oto Jestem.                                                                                                                                                           Izaj.52:6 BP.

A my odpowiemy: „Dusza nasza oczekiwała Cię Panie, tęskniej niż stróże poranku, bardziej niż stróże poranku”.                                                                                                                                                  Ps.130:6.

Alleluja!!!

 

 

 

MIĘDZY  WIEKAMI

 

 

Czas teraźniejszy między wiekami Ewangelii i Tysiąclecia, jest jakby „miedzą” oddzielającą niwy tych wieków. Jak to wiemy z litery skrawek ziemi zwany miedzą nie bywa rolniczo zagospodarowany. Nie jest też mile widziany taki rolnik, który podoruje miedzę lub działkę sąsiada. W terenie zabudowanym na miedzy stawia się płoty. Bóg w Zakonie regulował takie sprawy: „Przeklęty kto przesuwa granice swego bliźniego” (5Moj.27:17 BT.). „Nie przesuwaj starej miedzy ustalonej przez twoich ojców” (Przyp.Sal.22:28 BT). Podobnie rzecz się ma z „miedzą” czasu oddzielającą wieki. Usiłowano ją zaorać i zasiać lub postawić ideologiczne „płoty”. Miedza była nieodpowiednią na rolę, „ziarno” słowa było nieodpowiednie i niewłaściwy czas siania, bowiem na niwie Wieku Ewangelii trwają jeszcze procesy żniwa i rola nie jest jeszcze zaorana pługiem ucisku. Tworzenie tak zwanych klas między wiekowych było iluzją – mylnym wrażeniem, że coś istnieje, coś, co naprawdę nie istniało. Pan Bóg nie zbiera plonu z tak rozumianej miedzy, tak jak i dobry rolnik nie szuka na miedzy chleba.

„Cały świat stanowi „pole”, na którym miało być posiane „dobre nasienie”, nie jakiekolwiek lub różnorakie poselstwa lecz ściśle określone jako „Ewangelia Królestwa”.

WT-1912-5048.

Czas między wiekami przeznaczony jest na poznanie „czasu nawiedzenia swego”. Ci co stoją lub działają na tej „miedzy” czasu, jeśli są w opozycji do światła Prawdy na czasie, przynoszą szkody sobie i drugim. Tak było na przełomie wieków: żydowskiego i ewangelii i tak jest obecnie. Wszelkie działania pozytywne względem Prawdy i braci będą nagrodzone ale w słusznym czasie, tak jak to miało miejsce w przypadku Korneliusza. „Modlitwy twoje i jałmużny twoje, jako ofiara dotarły przed Oblicze Boże” Dz.Ap.10:4 NB.

„Jeżeli modlitwy nie są zaraz wysłuchane to jednak nie bywają u Boga zapomniane, lecz są w Jego pamięci aż nadejdzie właściwy czas, żeby zostały wysłuchane”.                                WT-1896-46.

 

„Przypuszczenie, że powołanie restytucyjne się rozpoczęło, byłoby przypuszczeniem, że Bóg w jakiś sposób kogoś upoważnił do ogłoszenia, że odtąd nikt nie będzie cierpiał za sprawiedliwe postępowanie ale tylko za zło oraz że odtąd kto by czynił sprawiedliwie najlepiej jak potrafi, nie napotka żadnych sprzeciwów w tym względzie i że jego każdy wysiłek natychmiast przyniesie umysłową, moralną i fizyczną siłę i powrót do zdrowia. Proces ten zmagając się coraz bardziej wkrótce spowoduje, że on osiągnie doskonałość. Co więcej byłoby to obietnicą, że każdy kto przyjmie to powołanie restytucyjne, z dnia na dzień, z roku na rok, potęga śmierci w nim będzie słabnąc, a proces Restytucji będzie postępował do przodu”.                                                WT.1900-2675.

Tak w okresie między wiekami nie było bo być nie mogło. Niebawem sianie dobrym „nasieniem” rozpocznie się na izraelskiej „działce”. „Słowo Pańskie (jako dobre nasienie) wyjdzie z Jeruzalemu. (Izaj.2:3).

 

*Poniższy artykuł Brata Russella pod tytułem „Kogo figurowali Lewici” potwierdza takie zrozumienie okresu między wiekami.

 

 

 

 

KOGO  FIGUROWALI  LEWICI?

 

Lewici wyobrażają „Kościół Pierworodnych, których imiona są zapisane w niebie” To oświadczenie, których „imiona są zapisane w niebie” oznacza, że oni są uznani jako duchowa klasa, która dostąpiła Boskiej łaski.

 

Mamy podaną historię Lewitów jako pokolenia figuralnego, szczególnie wyobrażającego pierworodnych. Owa historia pierworodnych odsyła nas do czasu kiedy pierworodni plemion Izraela byli oszczędzeni w noc paschalną. Ta noc symbolizuje obecny Wiek Ewangelii, czas ciemności na ziemi, kiedy Pan wybiera Swoją klasę drogich kamieni. Ten „Kościół Pierworodnych” przeszedł z śmierci do życia – wszyscy z tych pierworodnych wyobrażających cały „Kościół Pierworodnych”, są figurowani w pokoleniu Lewiego. Spośród tych Lewitów, została wybrana mniejszość kapłańska, wyobrażająca naszego Pana i tych którzy są wiernie wstępującymi w Jego ślady. Tak więc cały „Kościół Pierworodnych” obejmie Wielki Lud – więcej niż Ciało Chrystusa. Dziewice które postępują za nią (Ps.45:14), wszystkie należą do tego „Kościoła Pierworodnych, których imiona są zapisane w niebie”. Praca Lewitów w połączeniu z obsługą Przybytku jest niewątpliwie pracą symboliczną.

 

Najwyższy kapłan wchodził „sam, raz w każdym roku”- w Dniu Pojednania – do Świątnicy Najświętszej. Najwyraźniej, tego dnia podkapłani nie wchodzili do Świątnicy Najświętszej, (Do Żyd.9:6-7) lecz do Świątnicy Świętej, gdzie były: świecznik i stół z chlebami pokładnymi i złoty ołtarz do kadzenia. Oni, bez wątpienia przedstawiają tych, którzy będą posadzeni z Chrystusem w niebie (Efez.2:6) i w ten sposób są nieco przed ogółem domowników wiary. Podkapłani byli synami Aarona a będąc z rodziny kapłańskiej, albo domowników, zajmowali wyższą pozycję i mieli większe prawa i przywileje niż te, które były posiadane przez resztę Lewitów. Ten obraz podkapłanów wchodzących do Świątnicy Świętej zdaje się odpowiadać naszym doświadczeniom obecnego czasu a nie naszym doświadczeniom w przyszłości, kiedy spodziewamy się wejść do Świątnicy Najświętszej przez rozdartą zasłonę.

Doświadczenia pozafiguralnych Lewitów w obecnym czasie są odmienne od tych, które będą w przyszłości. W czasie obecnym oni znajdują się w stanie Dziedzińca, ponieważ tylko członkowie Ciała są uprzywilejowani do wejścia do Świątnicy Świętej i poznać „głębokie rzeczy Boże”. Ale kiedy przedmioty Świątnicy Świętej były owinięte, figuralni Lewici nieśli te cenne rzeczy – pozwolono im na przenoszenie ich. Oni mogli je wyczuwać palcami, mieli prawo ich dotykać w ogólnym sensie ale nie w ten sam sposób jak kapłani. To wydawałoby się oznaczać, że nikt, z wyjątkiem tych którzy wstępują w ślady Jezusa, nie mógłby mieć głębokiego, pełnego zrozumienia Boskiego Planu. Inni mogli zrozumieć te rzeczy w stopniu względnym ale nie w ich pełni.

Zatem weźmy pod uwagę to, że tak jak Lewici wykonywali służbę w związku z ofiarami Dnia Pojednania, tak będą wykonywali specjalną służbę po Dniu Pojednania. W Dniu Pojednania, kiedy naród oczekiwał na kapłana aby wyszedł i błogosławił mu, nie był szczególny czas dla ogółu Lewitów do nauczania ludu ani dla nich samych do pobierania dla siebie ważnych lekcji, ale po Dniu Pojednania. Lewici byli powszechnymi nauczycielami narodu, wyjaśniającymi mu Prawo Zakonu. I dlatego rozumiemy, że będzie to część pracy pozaobrazowych Lewitów w przyszłości. Oni nie będą mieli dziedzictwa w ziemi i jej błogosławieństw. Będą współuczestnikami w pracy Królestwa i w nauczaniu narodów. Lecz jak to dokładnie będzie wykonane, obecnie nie jesteśmy w stanie tego określić.

 

Moglibyśmy także wyrozumiewać, że Lewici na dziedzińcu bardzo stosownie figurują wszystkich tych, którzy pragną odwrócić się od grzechu i przybliżyć do Boga i którzy czynią postęp ku zupełnemu usprawiedliwieniu. Oni są w stanie usprawiedliwienia od chwili gdy odwracają się od grzechu i wchodzą na Dziedziniec. To oznacza wiarę i posłuszeństwo. I tak wszyscy, którzy są w harmonii z Bogiem w zupełnym znaczeniu tego słowa, są próbnie Lewitami, lecz czy oni będą rzeczywistymi Lewitami zależy od tego czy uczynią całkowite poświęcenie. Jeśli nie uczynią tego poświęcenia nie otrzymają szczególnych błogosławieństw które dawałyby im prawo do duchowego poziomu. W tym sensie tego słowa, wszyscy byliśmy Lewitami, w znaczeniu dostąpienia usprawiedliwienia, pragnący usprawiedliwienia, pożądający harmonii z Bogiem i szukającymi tegoż, odrzucający brud ciała, itd. - ale nie osiągnęliśmy tego usprawiedliwienia aż przedstawiliśmy nasze ciała ofiarą żywą i zostaliśmy spłodzeni z Ducha Świętego a nowe życie rozpoczęło się, przez co przeszliśmy z śmierci do życia, przez co staliśmy się „Kościołem Pierworodnych” i nasze imiona zostały zapisane w niebie. Którykolwiek z nich by zawrócił przed przedstawieniem swych ciał żywymi ofiarami, nie osiągnie zupełnego usprawiedliwienia, nie otrzyma usprawiedliwienia do życia – tacy zawiedli na polu zupełnej wierności słusznej zasadzie i na polu harmonii z Bogiem

Chociaż stan Dziedzińca zdaje się reprezentować w teraźniejszym czasie wszystkich tych, którzy zbliżają się do Boga i miłują sprawiedliwość i pragną społeczności z Nim, to jednak okazuje się, że z zamknięciem tego Wieku, będzie rozstrzygnięcie spraw, przez co ci, którzy nie doszli do pełnego poświęcenia i spłodzenia z Ducha Świętego i którzy nie będą należeć do domowników wiary i do „Kościoła Pierworodnych” w zupełnym znaczeniu, przestaną być uznawani jako osoby w stanie dziedzińca i będą musieli go opuścić. W międzyczasie, ta klasa, która już uczyniła swoje poświęcenie i „przedstawiła swoje ciała ofiarą żywą” i otrzymała spłodzenie z Ducha Świętego i cieszyła się przez pewien czas przywilejami jako członkowie Ciała Chrystusowego – ci, (Wielkie Grono) nie zachowując swoich stanowisk są przedstawieni jako oddzieleni od klasy „Małego Stadka”, przy końcu tego wieku. Najwidoczniej ich stanowisko jest przedstawione od tego czasu, przez stan Dziedzińca.

W.T. R-4875-1911 r.

Świt nr 4/1970 str. 22-25.

 

 

 

 

 

 

 


Artykuł powyższy napisany został w 1911 roku. W międzyczasie powstało wiele dziwnych teorii o klasach, o różnych nie biblijnych nazwach oraz kryteriach jakościowych członków tych klas. To wszystko nie wytrzymało próby czasu między wiekami. Po zakończeniu Wysokiego Powołania w 1977 roku wskazanego przez równoległość 3960 lat liczoną od śmierci Sary, Pan Bóg nie zarządził innego powołania oprócz powołania do Restytucji. Wszyscy wierzący w tym międzyczasie są „próbnymi Lewitami” – jakoby oczekującymi na ławce rezerwowych na swoją szansę pod Nowym Przymierzem. Takim jest Boski Plan Zbawienia pokazany w „Cieniach Przybytku” i jest on niezmienny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona główna | Wprowadzenie | Zagadnienia | Posłowie | Zasoby | Napisz do nas